Narzędzioholicy

Nieoczywisty „bohater” sportowych rywalizacji

Chyba mało który kibic orientuje się, że profesjonalne wyznaczanie boisk na parkietach sportowych hal wymaga dużej wiedzy, umiejętności i specjalistycznych narzędzi. Tylko bowiem wtedy jest gwarancja, że wszystkie pola gry będą czytelne zarówno dla widzów, jak i arbitrów oraz zawodników.

A nie jest to bagatelna kwestia i nie dotyczy wyłącznie względów estetycznych, gdyż od jakości i czytelności linii często zależy możliwość wydania prawidłowego werdyktu przez arbitrów sportowych zmagań. Ponadto czytelne linie ułatwiają sportowcom błyskawiczną ocenę, w którym miejscu parkietu się znajdują, co w wielu dyscyplinach (koszykówka, piłka ręczna i siatkowa) ma kluczowe znaczenie w powodzeniu akcji. Jedną z nielicznych w Polsce osób, które specjalizują się w profesjonalnym malowaniu parkietów aren sportowych jest Błażej Kasprzak z Białegostoku.

– W branży cyklinowania i lakierowania parkietów działam od 15 lat. Natomiast przed 8 laty podjąłem się w Białymstoku renowacji pierwszej sali sportowej i z trzęsącymi się rękoma przystąpiłem do malowania linii – wspomina Błażej Kasprzak. – Błędów było sporo. Na początku kleiliśmy wszystko “z palca”, czyli bez profesjonalnych narzędzi, napinając po prostu taśmę oraz rysując półkola ołówkami na parkiecie. Nie muszę dodawać że wszystko trwało dość długo, ale udało się i sala funkcjonuje nadal, a dyrektor placówki poleca nas swoim kolegom – dodaje Błażej Kasprzak.

Pierwsze doświadczenie z malowaniem linii pokazało, że wbrew pozorom czynność ta wymaga dużych umiejętności oraz profesjonalnych narzędzi. Inaczej trudno oczekiwać, że praca przyniesie satysfakcjonujący dochód, a jej efekt będzie trwały i zaspokoi potrzeby użytkowników na wiele lat.

– Pierwsza praca wzbudziła we mnie zainteresowanie – jak robią to profesjonaliści ? Jednak w Polsce jest to bardzo wąska branża i warsztat pracy mogłem doskonalić głównie na swoich błędach, a niektóre narzędzia też trzeba było wymyślić i zrobić we własnym zakresie. Inne, jak np. maszynkę do wyklejania taśm, sprowadziłem z USA od firmy Emack, która produkuje także wiele fajnych akcesoriów do szlifowania. Z USA zaczerpnąłem też technologię lakierowania aplikatorami “T=Bar”. Pozwala ona na lakierowanie dużych powierzchni znacznie sprawniej, czyściej i z równomierną grubością warstwy. Zresztą z doświadczeń amerykańskich wykonawców korzystam często, gdyż dysponują wielką wiedzą, a ponieważ nie jestem dla nich konkurencją, chętnie się nią dzielą – wyjaśnia Błażej Kasprzak.

Opierając się na informacjach uzyskanych od wykonawców zza oceanu oraz wiedzy zdobytej podczas własnych realizacji można było wypracować techniki, które najlepiej sprawdzają się w polskich realiach. Jednak trzeba je nieustannie dostosowywać do coraz to nowszych farb i lakierów oraz środków chemicznych używanych do czyszczenia i konserwacji sportowych aren. Dopiero wtedy można uzyskać powłoki o maksymalnej trwałości i jakości.

– W skrócie można powiedzieć, że na trwałość boisk wpływa – ilość i jakość lakieru, odporność na środki chemiczne oraz łatwość czyszczenia. Osobiście jestem zwolennikiem systemów – podkład plus trzykrotna warstwa lakieru nawierzchniowego. Jestem świadomy że to duże uproszczenie, ponieważ warstwa warstwie nierówna – liczy się też gramatura, ale powiedzmy, że idziemy w tym kierunku. Lakier przenosi wtedy większość obciążeń i linie są lepiej chronione. W ten sposób wykonałem wiele realizacji i wiem, że ta metoda sprawdza się optymalnie. Bardzo ważnym aspektem trwałości jest także właściwa konserwacja sali. Przede wszystkim należy stosować odpowiednie i sprawdzone preparaty oraz używać je zgodnie z zaleceniami producenta. Natomiast to z czym walczę, co niszczy parkiety, jest nieodpowiedzialne naklejanie nieatestowanych naklejek i taśm. Taka naklejka – dodatkowo przetrzymywana za długo i zrywana w sposób nieumiejętny – niszczy moją pracę i powoduje konieczność naprawiania powłoki – przestrzega Błażej Kasprzak.

Dbałość o szczegóły i korzystanie z najlepszych środków sprawiło, że wysoka jakość wykonanych prac została zauważona przez zarządców hal sportowych z różnych rejonów Polski. Zaowowcowało to kolejnymi zleceniami, a część z nich dotyczyła także wykonania nowych linii na wykładzinach. Wśród zleceniodawców, poza placówkami oświatowymi, zaczęły się pojawiać także instytucje, w których obiektach toczone są rozgrywki profesjonalnych drużyn sportowych.

– Większość hal sportowych w Polsce jest obiektami, w których rozgrywane są zawody różnych gier zespołowych. W każdej są odrębne regulacje dotyczące wymiarów placu gry i związanych z nią oznaczeń. W efekcie, chcąc dogodzić wszystkim, często maluje się na sali bardzo dużo różnych boisk. Tak było w jednej z hal, gdzie na powierzchni blisko 1200 metrów kwadratowych było wydzielonych kilka boisk do uprawiania różnych dyscyplin sportu. Było to boisko do koszykówki, siatkówki oraz piłki ręcznej. W efekcie parkiet pokryty był plątaniną białych linii, które przypominały bardziej labirynt niż profesjonalne boisko, a widzom, sportowcom i arbitrom trudno było błyskawicznie orientować się w przestrzeni. Renowacja polegała na powstaniu ponad 1200 metrów bieżących linii, o różnych kolorach, gdzie każdy kolor odpowiada innej dyscyplinie. Po dwóch latach domalowaliśmy pole dookoła głównego boiska do koszykówki i w efekcie zostało dopuszczone do pierwszoligowych rozgrywek w tej dyscyplinie – tłumaczy Błażej Kasprzak.

Wiele innych wykonanych realizacji można zobaczyć na stronie firmy – cyklinowanie.pl. I to nie tylko boisk, gdyż Błażej Kasprzak wraz z partnerami nie ogranicza się do malowania i renowacji sal sportowych. Tym bardziej, że malowanie parkietów sal sportowych odbywa się głównie latem w okresie wakacyjnym. Pozostała część roku to kompleksowe prace związane z renowacją i układaniem podłóg drewnianych. Cyklinowanie wykonywane jest bezpyłowo, przy użyciu maszyn znanych firm, takich jak Lagler, Bona czy Taski. Ponadto firma nie zapomina o ekologii i wykorzystuje głównie materiały ekologiczne produkowane przez: Arboritec, Bona, Blanchon, Berger, Hartzlack oraz wielu innych.

– Dzięki długoletniemu doświadczeniu możemy doradzić klientowi rozwiązania na każdą kieszeń.  Działalność naszej firmy odbywa się głównie na terenie województwa mazowieckiego i podlaskiego. W skład naszej ekipy wchodzą doświadczeni rzemieślnicy – parkieciarze oraz cykliniarze, zarówno w stopniach czeladników, jak i mistrzów. Dbamy o stały rozwój i systematycznie podnosimy swoje umiejętności uczestnicząc w specjalistycznych szkoleniach. Wiele mi daje także przynależność do portalu parkieciarze.pl, którego jestem jednym z moderatorów. Prezesem jest Jarosław Gawina, znany z szalonych i nieukierunkowanych na zarobek przedsięwzięć. I chyba ta marzycielska postać najbardziej zachęciła mnie do czynnego w niej udziału. Grupa Parkieciarze, jak sama nazwa wskazuje, zrzesza ludzi wykonujących zawód parkieciarza, a ma na celu nieodpłatne szerzenie wiedzy, pomoc w nawiązywaniu znajomości branżowych oraz wzajemne wsparcie. Zawdzięczam grupie mnóstwo i to dzięki temu zyskałem rozpoznawalność w dziedzinie malowania linii – zapewnia Błażej Kasprzak.


Faktycznie Grupa Parkieciarze ma szczęście mieć w swych szeregach wiele osób „pozytywnie zakręconych”, którzy nie tylko wykonują niekonwencjonalne prace, ale także charakteryzują się bogatą osobowością o szerokim spektrum zainteresowań. Na pewno zalicza się do nich Błażej Kasprzak, a o tym, że jest nietuzinkową osobą świadczą także jego pozazawodowe fascynacje.

– Jako że nie samą pracą człowiek żyje, posiadam hobby – muzykę. Rodzice kiedyś próbowali zrobić ze mnie skrzypka, instrument zmienił się na gitarę basową oraz wokal i po latach miałem szczęście wziąć udział w dość znanym projekcie. Nazwy zespołu nie podam, niech wystarczy informacja że jest to muzyka ciężka :). Koncertując zwiedziłem kawał świata, ale życie w busie i na lotniskach jest męczące. Szczególnie jeżeli próbuje się równolegle prowadzić małą firmę w Polsce.  Aktualnie chyba już powoli schodzę na ziemię, coraz bardziej doceniając nasz kraj oraz pracę w nim – podsumowuje Błażej Kasprzak.

Tagi: