Jakub Gosk
28 września 2023
– Chyba tak można powiedzieć, gdyż zapewniam byt rodzinie, spełniam się zawodowo, a dodatkowo czerpię z tego co robię ogromną radość. Szczególną satysfakcję odczuwam podczas przywracania do dawnej świetności podłóg w starych zabytkowych budynkach. Jest to praca pod nadzorem konserwatorskim i wymaga dużo cierpliwości, umiejętności i dbałości o najdrobniejsze szczegóły. Wymaga mnóstwo czasu, ale końcowy efekt i radość jaką odczuwam po skończonej pracy jest tego warta.
– Częściowo tak, gdyż każada edycja Workcamp Parquet odbywa się zwykle w historycznym obiekcie. Dodam tylko, że jest to międzynarodowy projekt edukacyjno-społeczny, organizowany raz do roku, a są to tygodniowe warsztaty parkieciarskie prowadzone pod czujnym okiem mistrza tej profesji. Organizatorami są Rene Caran i Michaela Reichlova. Wspierają ich koordynatorzy z poszczególnych państw. O akcji dowiedziałem się z ogłoszenia, które ukazało się na grupie branżowej „Parkieciarze” Facebooka. Postanowiłem wziąć w tym udział m.in. ze względu na chęć promocji Polski jako kraju, w którym parkieciarstwo jest na wysokim poziomie. W następstwie tego zostałem wspólnie z Krzysztofem Sylwestrzakiem koordynatorem piątej edycji Workcamp Parquet, która odbyła się w 2019 roku w Polsce. Naszym zadaniem była odnowa części zabytkowej podłogi zamku w Brzegu. W sumie kompleksowa renowacja objęła 400 metrów kwadratowych podłogi. Na tym nie zakończyłem współpracy z workcamp i właśnie szykuję się do udziału w kolejnej edycji, która na początku września odbędzie się na Węgrzech.
– Faktycznie uzbierało się tego trochę, a był na to czas bo w branży działam od prawie ćwierć wieku. Bakcyla do drewna oraz pracy z nim połknąłem jeszcze wcześniej bo już w dziciństwie. Mój dziadek był stolarzem i do dziś zapach obrabianego drewna kojarzy mi się z miłymi chwilami spędzonymi w jego warsztacie. Oczywiście dorastając interesowałem się wieloma sprawami, ale żadne hobby nie przetrwało próby czasu. Firmę parkieciarską otworzyłem w 2000 roku, ale już na etapie edukacji miałem pewne doświadczenia, gdyż skończyłem szkoły – najpierw na kierunku związanym z technologią robót wykończeniowych, a następnie w Technikum Budowlanym. Później pracowałem w Niemczech przy montażu domów kanadyjskich. Po powrocie, jeden z kolegów zaproponował mi współpracę przy schodach i parkietach. Pół roku później kupiłem cykliniarkę i rozpocząłem pracę na własną rękę. A dalej wszystko toczyło się bardzo szybko. Po dwóch latach założyłem firmę Fertisz, a w grudniu 2003 r. firmę Gawa Parkiety.
– Jak dotąd – a warsztaty organizuję już od czterech lat – nie mam problemu z frekwencją, wręcz przeciwnie chętnych jest więcej niż miejsc. Zresztą współczesny parkieciarz w swej pracy wykorzystuje wiele zaawansowanych technologicznie narzędzi. Dodam jeszcze, że warsztaty są darmowe, gdyż ich koszt w większości pokrywają pozyskani przeze mnie sponsorzy. Nie ukrywam, że choć ich organizacja pochłania mnóstwo sił i czasu są dla nie bardzo istotne i nie zamierzam w najbliższej przyszłości rezygnować z ich organizacji. Po prostu to mój konik i dzięki nim otrzymuję zastrzyk pozytywnej energii. W efekcie od 2019 roku odbyło się 15 warsztatów, które ukończyło około 200 osób. Z prawie wszystkimi uczestnikami utrzymuję kontakt do dziś, a kilkoro z nich ma już własne firmy parkieciarskie i kontaktuję się z nimi często na facebookowej grupie Parkieciarze.
– Wspomniana facebookowa grupa to ogólnopolska baza profesjonalistów zrzeszających solidne firmy branży parkieciarskiej. Portal działa od roku 2016 i jest to najstarsza w Polsce grupa poświęcona tej tematyce. Obecnie zrzesza kilka tysięcy zweryfikowanych fachowców, z którymi poprzez portal można wejść w relacje biznesowe, ale także umozliwia dzielenie się wiedzą i doświadczeniem wewnątrz środowiska. Przyznam się, że jest to naprawdę cenne, gdyż pomimo długoletniej działalności dzięki grupie cały czas doskonalę swoje umiejętności i poznaję sposoby rozwiązywania trudnych sytuacji.
Dziękuję za rozmowę